poniedziałek, 1 grudnia 2014

Od Nel do Shadow'a

- Nie przejmuj się... Luna jest... hmmm... irytująca
i czepliwa. Łatwo wyprowadza innych z równowagi.
- To moja wina... Mogłem się domyślić - odparł.
Spojrzałam na łapę. Po ranie nie został nawet ślad.
- Znasz się na tym co robisz. - powiedziałam.
- Dzięki za pogryzienie i uleczenie. To było ciekawe
doświadczenie.- dodałam z uśmiechem.
Spojrzałam na niebo. Był wyjątkowo piękny dzień...
- Będziemy tu tak sterczeć, czy wrócimy do watahy?
- Racja.. pewnie jesteś zmęczona. - odpowiedział.
- Nie, nie jestem. Po prostu szkoda mi takiego
słonecznego dnia... - powiedziałam po czym
zaśmiałam się życzliwie.
Shadow popatrzył na mnie zdziwiony.
- Diametralna zmiana...- mruknął praktycznie
niesłyszalnie.

<Shadow?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy