Pffff... Szybko zrobiłam "przegląd" jego mocy i "przywłaszczyłam sobie" moc władzy nad wodą. Nie powiem, całkiem przydatne. Przywołałam wodę z pobliskiego jeziorka i chlusnęłam na niego ogromną falą. Pióra na skrzydłach zmokły, a on sam zaczął spadać. Utworzyłam z wody poduszkę, która go złapała i postawiłam dzięki niej lekko oszołomionego basiora na ziemi.
-A coś oprócz tego?-zapytałam przekrzywiając głowę i przyglądając mu się uważnie. Miał ładną sierść...
*Conor? XD Brakus wenus totalus ;-; XD*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz