czwartek, 20 listopada 2014

Od Shadow'a do Jasmin

Chodziłem sobie po obcych terenach. Nie obchodziło mnie nic, ani nikt. Chciałem się gdzieś przyłączyć, bo od dawna odczuwałem samotność. Większą niż tą „znośną”, którą zawsze odczuwałem. To pustka po utracie najbliższych. Po mojej ukochanej Lisie.  Nagle zauważyłem czyjąś sylwetkę wśród mgły. Nie mogłem zobaczyć czy to wadera, czy basior. Chcąc go ominąć stałem się cieniem. Prawie przemknąłem obok wilka, ale ustał na mnie.
-Puść mnie! –Krzyknąłem w cieniowej formie. Była to brązowa wadera z kołczanem wypełnionym strzałami i łukiem. Natychmiast odskoczyła z miejsca, a ja zmieniłem się w zwykłego wilka.

(Jasmin?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy