sobota, 22 listopada 2014

Od Terror'a do Jasmin

-Jasmin?-No tak!Demon!-Dobra,powiem ci,ale krótko.-Dodałem z wzdychnięciem.
-Okey.-Powiedziała wadera.
-No więc miałem watahę.Napadli na nas wrogowie i jaki alfa próbowałem bronić mojej rodziny.W końcu zginął mój malutki kuzyn na moich oczach.Wściekłem się i nie zauważyłem,jak inny wilk rzuca się na moją matkę.Chciałem pomścić brata.Walka się toczyła.Gdy zabiłem alfę wszystkie wilki zawyły.Zobaczyłem całą rodzinę martwą.Uciekłem jak...jak tchórz.Byłem alfą,a zawiodłem rodzinę.Myślałem,że dam radę pokonać wrogów.Byłem głupi.Ich były tysiące,a nas tylko kilkunastu!Skazałem własną rodzinę na śmierć.
(Jasmin?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy