poniedziałek, 1 grudnia 2014

Od Jasmin do Terror'a

- Terror ! Jak ci się nudzi to chodź ! Znajdziemy jakieś demony Tananoka - krzyknęłam.
- Na pewno ? - zapytał ironiczne.
- Tak. Chodź - odparłam po czym poszliśmy dalej w głąb lasu. Na środku była ścieżka, szliśmy nią, było to raczej coś w rodzaju kłusu. Patrzyłam przed siebie, Terror też. Usłyszałam szelest liści.
- Ocho. Już tu są - stwierdziłam. Nadal szliśmy przed siebie.
- To kiedy miała odbyć się ta walka ? - zapytał.
- Hmm... ostatnia bitwa była jakieś 100 lat temu... to ta walka to chyba w tym tygodniu jak się nie mylę - powiedziałam.
- Co ? Kto będzie jeszcze walczył poza tobą, mną i ... - nie dokończył zdania.
- I moje demony z podziemia - oznajmiłam i biegliśmy dalej. Słońce zaczęło zachodzić. Usłyszeliśmy wycie i zrobiliśmy to samo. Nagle zza drzewa wyłonił się demon Tananoka.



< Terror ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy