wtorek, 2 grudnia 2014

Od Terror'a do Miss

-I tak miałam tam iść.-Dodała.
-Okey.-Powiedziałem i poszedłem za nią.-To daleko?-Spytałem się jej.
-Nie zbyt.Jakieś 10 minut marszu.-Odpowiedziała.
-Aha...-Nastała złowroga cisza.Co chwilę patrzyłem się na to coś,co siedzi jej na ramieniu.
-Co to jest?-Spytałem zaciekawiony.
(Miss?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy