-O, to to na pewno nie!-stwierdziłam. -Każdy ma inną historię, nigdy nie ma dwóch identycznych.
-Jaaasne...-przewrócił oczami.
-No jasne, że jasne.-wyszczerzyłam się. -cieszę się, że się zgadzamy...-udałam, ze nie zauważyłam ironii w jego głosie.
-Trochę denerwująca jesteś, wiesz?-powiedział ponownie przewracając oczami. Wzruszyłam ramionami.
-Taka już moja natura. Od małego wszystkich denerwowałam swoimi żartami i ciągle wylatywałam z różnych watah. Ide o zakład, że ty tak nie miałeś....
*Connor?*
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz