sobota, 22 listopada 2014

Od Shadow'a do Jasmin

Weszliśmy na jakiś śnieżny teren.
-To jest Las Mrozu. – Oznajmiła wadera wchodząc dalej do lasu.
-Co jest w nim takiego specjalnego? Las to las i tyle.
-Zawsze w nim jest zima. Niezależnie od pory roku. Gdyby cały ten teren się rozpuścił, utopilibyśmy się.
Pokiwałem tylko porozumiewawczo głową. Szliśmy w ciszy przez jakieś pięć minut. Zaschło mi w gardle. Ucieszyłem się gdyż zobaczyłem dolinę. Pobiegłem w jej stronę. Mało co nie wpadłbym do czerwonej cieczy.
(Jasmin?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy