-Dopiero niedawno wataha została założona. Cieszę się, że tobie się podoba. –Uśmiechnęłam się. Moje żółte oczy zwrócone były ku górze. Deszczowe chmury prawie zasłoniły księżyc.- Myślę, że zaraz zacznie padać. Nie lepiej się schronić w jakimś zasłoniętym miejscu?
-To idź. Ja lubię deszcz.
-Dobrze. Mnie on też nie przeszkadza. –Przeleciałam wzrokiem waderę. Wcześniej nie zwróciłam uwagi na jej wygląd. Poznałam wilczycę wyłącznie po jej zapachu. Wiele można z niego odczytać.
-Może się przejdziemy?
-Chętnie.
(Delila?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz