-Też nikt mi się na razie nie podoba. – Wilczyca uśmiechnęła się. Odwdzięczyłam się tym samym, ale w stronę ziemi. Od patrzenia na wilki od jakiegoś czasu boli mnie głowa. Szłyśmy dalej a deszcz coraz bardziej przybierał na sile. Doszłyśmy do Wodospadu Smutku.
-Pokazać ci coś ciekawego skoro i tak już jesteśmy mokre? – Zapytałam patrząc tym razem waderze w oczy.
-Możesz.
-To chodź. – Wzięłam wilczycę za łapę i wciągnęłam w głąb wodospadu. Przed naszymi oczami ukazała się piękna jaskinia wypełniona świecącymi na fioletowo kryształami na ścianach groty.
(Delily?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz