niedziela, 25 stycznia 2015

Od Deana do Ameana

-Niestety nie...Trudno,ale do biblioteki zawsze pójść można...-Odpowiedziałem.Szliśmy po trawie zmieszanej ze śniegiem.Zaczęły mnie szczypać łapy od tego mrozu.
-To tu.-Oznajmił Amean.
-Idź pierwszy.-Powiedziałem i poczekałem,aż wszedł do środka.
-Znajdziesz tu wszystko,o czym tylko chcesz wiedzieć.Wszystko.O tutejszych lasach,o zwierzętach,o planetach i takich tam...-Powiedział.Kiedy znalazłem się w środku stanąłem przed jednym regałem.
-Wielka księga magii ziemi,alfabet niewidomych.-Powiedziałem.Po chwili jedna z ksiąg otworzyła się i pofrunęła w moją stronę.
-Jest taki alfabet?-Spytał zdziwiony.
-Potocznie nazywany alfabetem niewidomych.-Odpowiedziałem.
(Amean?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy