Mogę szczerze powiedzieć, że nie mam marzeń, więc wszedłem do czyjegoś świata. Wszystkie swoje marzenia już zrealizowałem. Zauważyłem kobietę. Pierwsza myśl : "To Neriel.", ale ona nie wyglądała jak Nel . Prędzej jako Luna. A no tak! Noc ją zmienia. Zwartym marszem podszedłem do dziewczyny.
-Musimy znaleźć innych i stąd wyjść. - Powiedziałem. - Masz jakiś pomysł?
Nagle ni stąd, ni zowąd reszta pojawiła się obok nas.
(Jasmin?)
(Jasmin?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz