Gdy tylko ten ,, panicz '' zamknął oczy schowałam się w krzakach i skoczyłam na niego. Wzdrynął się i zawył.
- Co ci się dzieje ? - zapytałam.
- Nie widzisz ? - powiedział pokazując łapą na podrapany bok. Fakt, wyglądało to boleśnie, ale on jest basiorem, ja - wadera - w wojsku miałam większy wycisk. Chciało mi się z niego śmiać.
- Nie, nie widzę.
- Bardzo ciekawe ... To ile widzisz pazurów ?
- Nie za duży jesteś na takie zabawy ?
- A ty nie za młoda na pyskowanie ?
- Nie i ile razy mam ci mówić, że nie jestem młoda ?
- 2000 razy jeśli będzie trzeba - drażnił się ze mną.
- Taaa - zamyśliłam się...
< Samuel ? Zaraziłeś mnie brakiem weny >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz