sobota, 24 stycznia 2015

Od Jasmin do Jacka

- Nie, nie mówiłeś - powiedziałam i pobiegłam za nim.
- Tak sądzisz ?
- Tak. Głuchy jesteś czy jak ?
- Mój słuch ma się dobrze, dzięki, że pytasz - zaśmiał się sarkastycznie. Wściekłam się nie na żarty. Cudem nie wylazła ze mnie Vievene. Na szczęście miałam ze sobą eliksir egzorcystyczny. Wolałam jednak zostawić go jakby coś przytrafiło się na przykład Terror'owi. Hah...
- Ej ! A ty dokąd tak pędzisz ?
- Jak najdalej od ciebie - mówił - Mam cię już dość.
- Ja ciebie też, ale nie mam kogo po wkurzać. Haha !
- Nie masz lepszego zajęcia ?
- Nie. Poza tobą jest jeszcze Terror, ale on jest zmęczony po wyprawie do świata ludzi.
- Byłaś w świecie ludzi ?
- Tak, a bo co ? - zapytałam.
- Nic. Po prostu ciekawy jestem jak tam jest - rzekł zatrzymując się.
- Idź i się dowiedz - zadrwiłam.
- Ha ha ha . Bardzo śmieszne.
- Przekonamy się - powiedziałam.
- Co ?
- To - zaczęłam biec w kierunku "Cmentarzyska"...

< Jack ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy