niedziela, 25 stycznia 2015

Od Reddorouzu do Neriel

-Cześć. -Wadera schyliła się w moją stronę. -Jestem Neriel, ale mów do mnie Nel. A ty jak masz na imię malutka?
-Re... Reddorouzu. -Powiedziałam wychodząc zza łapy mamy niepewnymi kroczkami. Od razu zauważyłam wianek na jej głowie. Poczułam się dobrze przy niej. Pociągnęłam mamę za łapę. - To przyjaciółka, prawda?
Matka tylko kiwnęła głową. Uśmiechnęłam się do Neriel.
(Neriel?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy