-Jestem Dean.-Powiedziałem po chwili namysłu.Nastała niezręczna cisza...
-Może oprowadzić cię po okolicy?-Spytał nie pewnie.
-Okey...-Odpowiedziałem nie chętnie,ale chciałem przyzwyczaić się do tutejszych terenów.
-Gdzie pierw idziemy?-Spytałem po pewnym czasie wędrówki.
-Do Lasu Nocy.-Oznajmił.Zastanawiałem się,jak wygląda.W sumie nigdy nie ciekawił mnie wygląd innego wilka,ale to członek mojej watahy...Podnosiłem łapy nieco wyżej,by nie potknąć się o korzenie i kamienie.Po pewnym czasie przestałem słyszeć kroki.
-To tutaj?-Spytałem.
(Amean?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz