niedziela, 25 stycznia 2015

Od Jasmin do Kodoku

- Nie, nie wyjdę - powiedziałam. Ten drugi wilk nie odpowiedział. Wysunęłam głowę nad krzaki i zobaczyłam, że to mały basior ze spuszczoną głową. Coś we mnie drgnęło.
- Ej... Coś się stało ?
- Kim ty jesteś, że mnie o to pytasz ? - zapytał.
- Wydaje mi się, że ,, pracownicą '' twojej mamy.
- Miss ?
- Tak, a ty jesteś ...
- Kodoku - przedstawił się.
- Mów mi Jasmin, albo jak wolisz Jass...

< Kodoku ? >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obserwatorzy