Stałem jak sam przy Mistycznym Źródle. Siostra przechodziła w tym czasie szkolenie. Gdybym urodził się trochę wcześniej... Gdybym to ja był pierwszy... wszystko byłoby inaczej! To ja byłbym w centrum uwagi! Nie ona! Ona w niczym nie jest lepsza ode mnie! Ten świat jest pokręcony. Właśnie.Wszystko poprzedzam słowem "Gdybym". Przeszłość już mnie zraniła. Mam kilka godzin, a już mnie tak zraniła. Nie mogłem tego pojąć. Patrzyłem się na swoje odbicie jak na jakiegoś słabego niedorajdę. Uderzyłem w taflę wody łapą z tego obrzydzenia do siebie. Usłyszałem szelest i kogoś zapach.
-Wyjdź. -Powiedziałem zamykając oczy i spuszczając łep.
(Ktosiu?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz